czwartek, 2 marca 2017

COME BACK! + Antonia Michaelis - "Baśniarz"

Ze względów prywatnych musiałam na pewien czas opuścić blogowanie. Czytanie również nie sprawiało mi takiej radości jak wcześniej. Nadal walczę z demonami, które we mnie siedzą. Są lepsze i gorsze dni. Są takie, w których uśmiecham się sama do siebie i mam ochotę tańczyć z błogości, jaka we mnie narasta, ale są również dni, w które zamykam się w czterech ścianach, leżę w łóżku i nie mam ochoty się ruszać. No cóż, nastoletniość. Mam nadzieję, że uda mi się do Was powrócić! :)


"Baśniarz"

Autor: Antonia Michaelis
Tytuł oryginalny: Der Märchenerzähler
Wydawnictwo: Dreams
Liczba stron: 400
_______________________________________

Antonia Michaelis urodziła się w 1978 roku w północnych Niemczech. Wydała wiele interesujących, pełnych fantazji i odnoszących sukcesy książek. Dotychczas w Polsce ukazały się: "U nas Ammerlo", "Lato w Ammerlo", "Mikołajowe historie", a także wyżej wymieniony "Baśniarz".

Każdy z nas prócz życia realnego prowadzi również życie w swojej głowie. Wszyscy mamy marzenia i sny, które chcielibyśmy, żeby się spełniły. A co, jeśli to naprawdę byłoby możliwe? Co, jeśli wszystko to, co stworzylibyśmy w swoim umyśle nagle stało się rzeczywistością?

Pewnego dnia Anna znajduje lalkę z obszarpaną sukienką. Na forum klasy pyta do kogo należy, ale nikt się nie przyznaje. Na przerwie podchodzi do niej chłopak o nieziemsko hipnotyzujących niebieskich oczach. Zgłasza się po lalkę, która należy do jego młodszej siostry - Michi. Dziewczyna oddaje mu ją. Jej serce już wie, że to początek przygody.
Abel Tannatek to typowy outsider. Ma polskie korzenie, a w niemieckiej szkole jest najlepszym dealerem. Śpi na lekcjach, wagaruje, stara się trzymać z daleka od ludzi, a oni jedyne, co robią, to wytykają go palcami.
Anna postanawia śledzić go. Dochodzi do stołówki, w której Abel razem z siostrą piją kakao. Podsłuchuje rozmowę i zatraca się w baśni, którą starszy brat opowiada siostrzyczce. Fascynuje Annę na tyle, że nie jest w stanie o niej zapomnieć. Pomimo ostrzeżeń przyjaciółki, nastolatka nie ma zamiaru odwrócić się od Abla. Wręcz przeciwnie. Dziwna siła przyciąga ją do niego i zakochuje się w nim do szaleństwa. Czuje, że prócz zewnętrznej skorupy handlarza, chłopak skrywa drugie oblicze: łagodnego i smutnego baśniarza. 
Granica między rzeczywistością a fantazją z każdym dniem staje się coraz cieńsza. Czy Abel na pewno jest tą osobą, jaką widzi w nim Anna? Co, jeśli jest największym niebezpieczeństwem w życiu dziewczyny?

"Strach w niczym nie pomaga. Najgorsze zdarzenia i tak się dzieją, niezależnie, czy człowiek się boi, czy nie."

To moje pierwsze spotkanie z autorką. Widziałam wiele zachwytów "Baśniarzem" na Instagramie, a także poratlu lubimyczytac.pl i stała się moim cichym marzeniem. Nie była to książka typu #mustread, jednak chciałam, by znalazła się na mojej liście 'zaliczonych'.
Historia Anny i Abla jest czymś specyficznym. Nigdy nie spotkałam się z taką książką. Autorka miała świetny pomysł. Niestety, na początku czułam się, jakbym czytała książkę dla dzieci. Trudno było mi się połapać, która część jest która, kiedy zaczyna się baśń Abla, a kiedy ich codzienne życie. Działo się to nagle i czasami musiałam zatrzymywać się i czytać zdanie od nowa, żeby zrozumieć, co się właśnie stało.
Książka ma w sobie wiele wad - brakuje kropek, dialogi nie są oddzielone od wypowiedzi narratora, co utrudniało czytanie.
Trochę męczyłam się z nią. Nie mogłam się w nią wkręcić, wydawała mi się oklepana i bez sensu. Dopiero pod koniec, gdy pojawił się wątek kryminalny i problemy rodzinne Abla i Michi zainteresowała mnie. Ostatnie 100 stron czytałam na jednym oddechu. Naprawdę! To, co autorka wkręciła na koniec, jest niesamowitą historią, która opowiada o sile miłości rodzeństwa. Oczywiście wolałabym, żeby książka miała inne zakończenie, ale ćśśś! Bez spojlerów!
Reasumując: "Baśniarz" jest ciekawą propozycją i warto ją przeczytać, jednak ja jestem wobec niej neutralna. Ani mnie nie zawiodła, ani nie zachwyciła tak, jak Instagramowiczów.

Moja ocena: 6/10

4 komentarze:

  1. Ja zdecydowanie jestem wśród tych, których ta książka zachwyciła <3 Ale zakończenie mnie rozwaliło :( Kac mi się trzymał dobrych kilka dni xd Ciągle tylko myślałam co by było gdyby... ;P

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaak! Zakończenie powinno być inne. :(

      Usuń